ZWIĄZEK

On: Randkowanie.

Skoro w sieci można znaleźć 7 sposobów na udany połów jesiotra, 11 rad jak efektywnie przekopać grządki, czy 3 wskazówki jak z baby klozetowej stać się prezesem zarządu, to dlaczego tak mało mówi się o miłości? Dlaczego najważniejszy temat w historii ludzkości jest tak zaniedbywany i tak mało eksploatowany?

Z pewnością po części dlatego, że mylnie tę miłość postrzegamy, o czym pisałem wcześniej.

Przeczytaj także: Czym jest miłość?

Drugi z powodów jest taki, że każdy miłość przeżywa inaczej. Nie znaczy to jednak, że nie odnajdziemy pewnych cech wspólnych. Jedną z nich jest właśnie randkowanie! (Mam nadzieję, że piękniejszej części czytelniczek właśnie zaświeciły się oczy.)

Jaka powinna być dobra randka? Przede wszystkim romantyczna – miłość ma różne oblicza, nie tylko ἀγάπη, ale także Ἔρως. A skoro o amorach mowa, to trzeba ten żar namiętnej miłości podtrzymywać. Więc podtrzymujmy! Tu znajdziecie 5 chłopskich, prostych jak świński (bekon!) ogon sposobów, jak sprawić, by sympatia nie mogła spać po nocach, tylko wzdychać z tęsknoty.

1. Wiecheć.

Dla mężczyzny to kupa zielska zerwana z krzaka, dla niej to jeden z najlepszych dowodów na to, że facetowi na niej zależy. Nie musi być to bukiet 77 róż, ale nawet skromny goździk, który będzie mogła wpiąć do kurtki czy we włosy, będzie jasnym znakiem, że nie jest dla nas pierwszą lepszą Grażyną z osiedlowej Żabki. Już w tych pierwszym punkcie możemy rzeczywiście okazać jej miłość, gdyż tak jak pisałem tu (KLIK), mamy wybierać dobro tej drugiej osoby, także jej szczęście. A kto nie widział uśmiechu kobiety po otrzymanym kwiatku, ten trąba!

2. Sacharoza.

Każda kobieta uwielbia słodkości, tylko żadna się do tego wprost nie przyzna. Po kryjomu wciągają fury ciasteczek i czekolady, później zarzekając się, że od jutra dieta. Całe szczęście mówią to tylko z irracjonalnej fobii przed ,,boczkami”, których przytłaczająca większość doświadczy najwyżej dopiero po pierwszym urodzonym dziecku. Tak czy siak, kobiety kochają słodycze. A jak tu nie sprezentować Lubej pralinki / kremówki / krówki / muffina / sernika / boczku / wuzetki / napoleonki / chałwy, skoro to ona jest właśnie największą słodyczą życia?

3. Disco.

A przynajmniej nastrojowa muzyka. Na dyskotece raczej romantyzmu za grosz, ale za to już przy spokojniej, lekko jazzowej czy delikatnie gitarowej nutce każda kobieta staje się niczym kwiat, rozchylający płatki swego serca. Nie jest to może klucz do sukcesu, ale z pewnością przedstawicielki populacji Wenus mają w sobie cząstkę Boskiego Artysty. Sztuka to murowany temat na dobrą rozmowę. Malarstwo, rzeźba, architektura, muzyka, kaligrafia, poezja, szydełkowanie, wycinanki łowickie – wszystkie mają coś w sobie, co pociąga płeć piękną do wyrażania ich wewnętrznego Piękna. Bo to w końcu o nie właśnie chodzi. Bóg dał Adamowi cały świat i wszystkie jego cuda, ale dopiero po stworzeniu Ewy, człowiek z zachwytu wykrzyknął. Niech więc i dzieci Marsa westchną i pochylą się, choćby na chwilę, nad sztuką, skoro to dzieło z Nieba.

4. Fatałaszki.

Nie każda randka musi się odbywać we fraku czy surducie, ale nie ukrywajmy – strój to niesamowicie ważny aspekt postrzegania drugiego człowieka. Na spotkanie biznesowe nie udamy się w dresie, a królowej angielskiej nie witalibyśmy w kaloszach. A kimże jest pani Albionu wobec Damy Serca? Koszula to absolutne minimum. Marynarka jest bardzo wskazana. Krawat mile widziany, a poszetka z pewnością będzie cieszącym oko dodatkiem. I buty! Przede wszystkim czyste. Nie muszą być wypastowane na błysk, ale raczej nie chcielibyśmy błockiem ochlapać jej zjawiskowej kreacji? Nawet jeśli nie zwracało się na to wcześniej uwagi, to ona z pewnością tego nie zapomni. A to o to właśnie chodzi – by ona nie zapomniała, ale raczej tego dobrego.

5. Umyj się!

Żaden facet o zdrowych zmysłach nie pójdzie na randkę z przetłuszczonymi włosami, choć hordy gimnazjalistów będą miały z pewnością inne zdanie na ten temat. Nie trzeba być wydepilowanym eunuchem, ale zadbanie o swój wygląd nie ma nic wspólnego z byciem zniewieściałym. Jak można być samcem alfa, skoro nawet lew godzinami pielęgnuje swoją grzywę? Nawet odrobina aromatycznych perfumów nie będzie przesadą – podobno 30% postrzegania przez kobiety płci przeciwnej stanowi, często nieświadomie, własnie zapach.

Ale to wszystko na nic, jeśli oprócz ciała nie umyje się także swojej duszy. Z zafajdanym sercem nigdy nie dojrzy się w niej blasku Edenu, nie doświadczy rajskich rozkoszy jej ducha, ani nie przejrzy przez zwierciadło jej oczu. Wręcz przeciwnie – z umorusanym grzechami sumieniem nie zobaczy się w niej nic innego, jak kawałek soczystego mięsa, a samemu nie będzie się nikim innym, jak rzeźnikiem, który chce odrąbać dla siebie kawałek soczystego udka. Trzeba zachwycać się pięknem kobiecego ciała, zmysłową talią, krągłymi pośladkami, zacnym biustem, czy nogami długimi (jak kanon rzymski – tak, poczucie humoru też jest w cenie. Tylko błagam, nie takie jak moje!). Jednak widzenie tylko estetycznego pudełka, bez dostrzegania cudowności prezentu, który znajduje się w środku jest tragedią. Jest totalną mizerią i zupełną nędzą. Jest po prostu grzechem. Więc Ty nie grzesz, tylko kochaj! Dilige et quod vis fac!

M.

Ona: Randkowanie.