Ona: Czystość.

Pamiętacie jak będąc małymi dziećmi śmieszył Was znak „strzeż się pociągów”, jak nieświadomi zagrożenia przekraczaliście grubą żółtą linię oddzielającą peron od torów? Wtedy z pomocą przychodzili rodzice, którzy wciągali za rękaw na bezpieczną odległość i pouczali by więcej tak nie robić, bo to niebezpieczne. Wchodząc w związek lub będąc już w narzeczeństwie, warto powrócić do tego być może mglistego wspomnienia z dzieciństwa, gdyż  jak się okazuje owa żółta linia na peronie kolejowym i znak „strzeż się pociągów” mają sporo wspólnego z towarem deficytowym jakim jest dziś czystość przedmałżeńska.

Oczywistą oczywistością, o której dziś zapominamy (albo nie chcemy pamiętać) jest to, że czystość przedmałżeńska to nie tylko nieuprawianie seksu. Czystość naruszamy zawsze wtedy, gdy przekraczamy granice, nie szanując drugiego. Na peronie kolejowym, przestrzeń, którą odgranicza żółta linia, nie przez przypadek nazywa się „strefą zagrożenia”. Oznacza to, że po przekroczeniu wyznaczonej linii może nam się coś stać. Może, ale nie musi. I tak, możemy zbagatelizować znak „strzeż się pociągów”, raz, drugi, dziesiąty przekraczając żółtą linię i być może nic nam się nie stanie. Nie mamy jednak pewności, że gdy przekroczymy ją po raz kolejny, nadjeżdżający pociąg nas nie porwie. Podobnie w kwestii czystości – możemy wielokrotnie przekraczać granice i nic się nie stanie, ale zdrowy rozsądek i nauka wyniesiona z kolejowego peronu nakazuje nie wchodzić do strefy zagrożenia.

Gdzie przebiega granica, po przekroczeniu której możemy być zagrożeni i jak ją wyznaczyć? Firmy podejmujące się budowy/renowacji dworca mają nieco ułatwioną sprawę. Wymiar i dokładną odległość żółtej linii od krawędzi peronu wyznaczają normy, które są jednakowe dla wszystkich dworców. Nieco trudniej mają pary. Nie ma bowiem żadnej uniwersalnej normy, którą można by zastosować dla każdego związku. Granica między tym co czyste a tym co nieczyste u każdego przebiega inaczej. Jeśli czujesz, że w jakikolwiek sposób (słowem/gestem/myślą/jakkolwiek inaczej) przestajesz szanować drugą osobę, to miej odwagę stanąć przed sobą w prawdzie i porozmawiać o tym. I vice versa – jeśli czujesz, że to Tobie druga osoba nie okazuje szacunku, powiedz jej o tym. Tylko w ten sposób poznacie przebieg swoich indywidualnych granic i będziecie mogli wytyczyć wspólną „żółtą linię” dla waszej relacji.

Przeczytaj także: Kochaj i rób co chcesz!

No dobrze, ale po co w ogóle czekać? Jaki jest w ogóle sens czystości przedmałżeńskiej? W jednej ze swoich konferencji dotyczących czystości przedmałżeńskiej ojciec Szustak powiedział: „Czystość to jest wierność od urodzenia. Dwoje dziewiczych ludzi może w noc poślubną zrobić najpiękniejszą rzecz na świecie – stanąć przed sobą i powiedzieć: Bierz, wszystko jest twoje.” Skoro czystość to wierność, to bądźmy sobie wierni, bo ostatecznie nie ma przecież większego daru, który możemy ofiarować drugiej osobie, niż dar z samego siebie.

M.

On: Czystość.