ZWIĄZEK

Ona: Dialog.

Dialog jest wyzwaniem dla każdego z nas. Dowodów na tę tezę nie trzeba szukać daleko – wystarczy włączyć popołudniowe wiadomości, by przekonać się jak dziś wygląda dialog polityczny czy też religijny. Zanim jednak rozpoczniemy litanię obelg wobec poczynań prezydenta bądź papieża, przyjrzyjmy się sobie – bo jeżeli chcemy na tym świecie cokolwiek zmienić, powinniśmy zacząć właśnie od siebie. Zostawmy więc sprawy medialne i zastanówmy się nad tym jak wygląda nasz dialog w związku? Co sprawia, że czasem ciężko jest nam rozmawiać?

Jak dowiedli amerykańscy naukowcy (#rzetelneinfozzaoceanu): „Z punktu widzenia biologii, kobiety są bardziej przywiązane do ekspresji werbalnej niż mężczyźni. Już od urodzenia dziewczynki są bardziej wrażliwe na dźwięki ludzkiej mowy, wcześniej uczą się mówić i mają bogatsze słownictwo niż chłopcy. Ten brak równowagi jest zachowany w miarę dorastania: przeciętna kobieta używa w ciągu dnia siedmiu tysięcy słów i około pięciu tonacji głosu. Natomiast mężczyzna używa w ciągu dnia zaledwie dwóch tysięcy słów w trzech tonacjach. To porównanie pokazuje, jak wielkie znaczenie ma dla kobiet mowa”. 

Przeczytaj także: 5 sposobów by mówiąc okazać mu Miłość.

Fakty te wskazują na istotne różnice w kwestii porozumiewania się mężczyzn i kobiet – dotyczą one nie tylko sposobu, ale jak się okazuje, także celu. Jak to jest, że do opisania tego samego wydarzenia (weźmy na to: wspólne zakupy w Ikei, które tak uwielbia mój M.) kobiecie nie wystarcza słów, podczas gdy mężczyzna użyje ich zaledwie kilku? Szkopuł tkwi w tym, że my kobiety, mówiąc, chcemy oddać swoje uczucia, podczas gdy nasza druga połówka chce tylko zakomunikować jakąś informację. Mężczyźni nie mają tak łatwego dostępu do swoich emocji jak kobiety. Nie chodzi o to, że panowie są ich pozbawieni, a o to, że w przeciwieństwie do nas, nie obnoszą się z nimi. Ich postępowanie opiera się głównie na logice, wobec czego reakcje emocjonalne są często nieco spowolnione. Dlatego, tak jak nas irytuje kolejne (bądź co bądź – logiczne) „dobrze.” w odpowiedzi na pytanie o to jak było w pracy, tak samo ich może irytować nasz (przyznajmy szczerze – często nielogiczny) potok słów. Różnimy się i w różny sposób przekazujemy informacje. Stephen Arterburn, autor książki „Mężczyźni i ich sekrety” proponuje swoim czytelnikom (zwłaszcza tym, będącym w związkach) rozwiązanie testu (Performax DISC), który określa różne style komunikacji. Po rozwiązaniu testu zostajemy zakwalifikowani do jednego z trzech typów osobowości: typ o wysokim D – przechodzi do sedna sprawy najszybciej jak to możliwe; typ o wysokim S – delektuje się rozmową; typ o wysokim C – relacjonuje wszystko bardzo szczegółowo. Są to różnice, na które nie mamy wpływu, ale ich zauważenie z pewnością pomoże zrozumieć i zaakceptować czasem przesadną gadatliwość, a innym razem zdawkowe odpowiedzi naszego rozmówcy.

Poza różnicami wynikającymi bezpośrednio z naszej płci i osobowości, bez wątpienia istotny wpływ na dialog w związku mają również dojrzałość i wychowanie. Dojrzałość to kwestia bardzo indywidualna i subiektywna. Można by oczekiwać, że w miarę jak ludzie dorastają, rozwijają również swoje zdolności komunikacyjne, ale jak dobrze wiemy, nie zawsze tak się dzieje. Co więcej, można być dojrzałym w różnych dziedzinach życia – w dojrzały sposób zarządzać pieniędzmi i sprawami finansowymi, a jednocześnie być niedojrzałym w wyrażaniu uczuć, pragnień, opinii czy preferencji – wściekać się i krytykować, gdy coś idzie nie po naszej myśli; nie potrafić ustąpić, kiedy się mylimy.

Przeczytaj także: Kłótnie są trudne.

Na koniec – główny czynnik, decydujący o tym, jak będziemy się dogadywać z innymi: nasze wychowanie. Wzory, które przekazali nam nasi rodzice i opiekunowie zwykle zostają przez nas przyjęte jako reakcje odruchowe – czyli te na których bazuje większość komunikacji, w tym dialog. Jak to się mówi: „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” – inne oczekiwania wobec rozmówcy ma osoba, której rodzice porozumiewali się ze sobą otwarcie i z szacunkiem, inne ktoś, kto wychował się w otoczeniu osób porozumiewających się monosylabami. 

Powodów, dla których dialog jest wyzwaniem dla obu płci jest wiele, ale jak twierdzi Patrick Morley: „Każda żywa istota, mężczyzna czy też kobieta, potrafi porozumiewać się na temat, który ją interesuje”. Może więc najlepszym rozwiązaniem jest stać się dla siebie nawzajem ośrodkiem zainteresowania?

M.

On: Dialog.