Ona: Śmierć.

Myślom o śmierci często towarzyszy lęk, smutek, czasem poczucie bezsensu i nicości. Wiara w zmartwychwstanie uzdalnia nas do patrzenia na śmierć z nadzieją i ufnością. Katechizm przypomina, że „w śmierci Bóg powołuje człowieka do siebie”.

„Prochem jesteś i w proch się obrócisz.”

Wiele możemy w naszym życiu zaplanować, ale żadna z naszych ludzkich spraw (czy to dobrych, czy złych) nie jest pewna. Jak mówił św. Augustyn: „jedynie śmierć jest pewna”. Prędzej czy później dosięgnie ona każdego. Każdy z nas musi umrzeć i chyba nie potrzeba na to wielkich dowodów. Na każdym etapie naszego życia mogą (ale nie muszą) nas spotkać różne niepożądane rzeczy, przed którymi z wielką zapobiegliwością staramy się zabezpieczyć. Staramy się ustrzec przed czymś co może się wydarzyć (nie mając żadnej pewności, że się wydarzy), ale nie zabezpieczamy się na to co pewne – na śmierć. W skrócie: wiemy, że śmierć jest pewna, ale żyjemy tak jakby miała nigdy nie nastąpić.

„Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.”

Mamy różne plany na swoje życie, żywimy wobec niego różne oczekiwania. Nadejdzie jednak taki dzień i taka godzina, która będzie tą ostatnią – wówczas nasze plany i oczekiwania przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie. Św. Grzegorz twierdził, że Bóg skrywa przed nami godzinę śmierci dla naszego dobra po to, byśmy zawsze byli na nią przygotowani. Jednak by być na nią przygotowanym trzeba mieć ją nieustannie przed oczami. Dzisiejszy świat boi się śmierci, namawia by szukać spełnienia na ziemi, a na śmierć patrzeć w odległej perspektywie. Ani kariera, ani sukces, ani samorealizacja, ani domowe szczęście z rodziną nie są jednak istotą naszego istnienia. Wkrótce pozostawimy wszystkie ziemskie dobra, jakie przez lata gromadziliśmy i do których tak często dążyliśmy „po trupach”. To co po nas zostanie będzie niemym krzykiem dla kolejnych pokoleń: „Mnie wczoraj, tobie dzisiaj”. Zamiast więc przywiązywać się do życia doczesnego, żyjmy nim dla większej chwały Bożej.

„Na którymkolwiek miejscu (drzewo) upadnie tam będzie.”

Zgodnie z nauczaniem Kościoła, życie człowieka jest czasem otwartym na przyjęcie lub odrzucenie łaski Bożej. W takim stanie w jakim śmierć nas zastanie, w takim staniemy na Sądzie. Śmierć nie będzie zwlekać, by dać nam czas na zmiany. Póki żyjemy szukajmy Boga, bo to jest właśnie czas kiedy pozwala się znaleźć. Bóg obiecuje, że w jakiejkolwiek godzinie grzesznik się nawróci, On mu wybaczy.

Przeczytaj także: Bóg wskazuje na swoje Istnienie.

„We wszystkich sprawach pamiętaj o swym kresie, a nigdy nie zgrzeszysz.” (Syr 7, 36)

M.

On: Śmierć.

ZOBACZ TAKŻE: